It’s New Orleans

Amerykańskie kino i telewizja mają cudowną moc kreowania wyobrażeń o miejscach, a następnie przywoływania ich w jednym zdaniu. Bohaterowie oznajmiają po prostu: It’s Baltimore, gentleman albo It’s L.A., albo It’s New Orleans… A Ty od razu wiesz o co chodzi. I jest w tym jednocześnie głęboki smutek, że miasto jest złe, przeżarte korupcją lub zniszczone oraz poczucie, że jest w tej niedoskonałości doskonałe. Przynajmniej na ekranie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: