Posts Tagged: telewizja

It’s New Orleans

Amerykańskie kino i telewizja mają cudowną moc kreowania wyobrażeń o miejscach, a następnie przywoływania ich w jednym zdaniu. Bohaterowie oznajmiają po prostu: It’s Baltimore, gentleman albo It’s L.A., albo It’s New Orleans… A Ty od razu wiesz o co chodzi. I jest

It’s New Orleans

Amerykańskie kino i telewizja mają cudowną moc kreowania wyobrażeń o miejscach, a następnie przywoływania ich w jednym zdaniu. Bohaterowie oznajmiają po prostu: It’s Baltimore, gentleman albo It’s L.A., albo It’s New Orleans… A Ty od razu wiesz o co chodzi. I jest

Treme, HBO, 2010-2013

The Real New Orleans (As seen on HBO)

Powiem to od razu: uwielbiam serial The Wire i pewnie kiedyś jeszcze o nim napiszę. Ale na razie myślami wciąż jestem w Nowym Orleanie, więc musiałam w końcu zobaczyć Treme, serial tego samego producenta, poświęcony jednemu miastu, opowiedziany przez pryzmat krzyżujących się ze sobą historii

Treme, HBO, 2010-2013

The Real New Orleans (As seen on HBO)

Powiem to od razu: uwielbiam serial The Wire i pewnie kiedyś jeszcze o nim napiszę. Ale na razie myślami wciąż jestem w Nowym Orleanie, więc musiałam w końcu zobaczyć Treme, serial tego samego producenta, poświęcony jednemu miastu, opowiedziany przez pryzmat krzyżujących się ze sobą historii

Kiedy puściły wały…

W ostatniej części Batmana (Mroczny Rycerz Powstaje) jest scena, w której młody policjant próbuje ratować grupę dzieci ze skazanego na zagładę Gotham. Aby uciec z miasta muszą przejechać przez most, który został zablokowany przez oddział policji. Policjanci dostali wyraźne rozkazy:

Kiedy puściły wały…

W ostatniej części Batmana (Mroczny Rycerz Powstaje) jest scena, w której młody policjant próbuje ratować grupę dzieci ze skazanego na zagładę Gotham. Aby uciec z miasta muszą przejechać przez most, który został zablokowany przez oddział policji. Policjanci dostali wyraźne rozkazy:

Prawdziwa Luizjana?

Detektywa lubić można za wiele rzeczy: wciągającą fabułę, świetną obsadę, błyskotliwe dialogi przeplatane (pseudo?)filozoficznymi rozważaniami Rusta, doskonałe zdjęcia, muzykę, nad którą czuwał T Bone Burnett… Ja polubiłam ten serial za to, że wciąż jest dla mnie zagadką, choć napędzająca go intryga

Prawdziwa Luizjana?

Detektywa lubić można za wiele rzeczy: wciągającą fabułę, świetną obsadę, błyskotliwe dialogi przeplatane (pseudo?)filozoficznymi rozważaniami Rusta, doskonałe zdjęcia, muzykę, nad którą czuwał T Bone Burnett… Ja polubiłam ten serial za to, że wciąż jest dla mnie zagadką, choć napędzająca go intryga